content top

Konsolowe odpady

Od kilkunastu miesięcy kiełkowała w mej głowie myśl by mój komputer wreszcie przesiadł się do pociągu zmierzającego ku erze HD. Nic dziwnego. Praca na kilkuletnim złomie nikomu nie sprawia przyjemności, a co dopiero ślęczenie w necie po kilkanaście godzin na wieszającej się przeglądarce. I tak w końcu przyszedł wypatrywany zastrzyk gotowizny i mogłem wypracować sobie odpowiedni config, który gwarantowałby mi to czego oczekuje się od dobrej klasy PC, czyli szybkość, szybkość i…. szybkość.

Czytaj dalej

Oda do Yloda

Ach konsolo ty moja!
Graj-Stacjo umilona!
Ty dwa lata, dwa i pół,
Umilałaś żywot mój.

Czytaj dalej

Dobre, złe gry i mały Wódz…

Jest kilka takich tytułów, które z niezrozumiałych dla mnie względów nie spotkały się z estymą wśród wszech-graczy światowych. Spokojnie. Nie zamierzam nikogo przekonywać, że Sacred 2, Ghostbusters czy Ratchet And Clank CiT to gry wybitne i musicie w nie zagrać, choćby pod groźbą pręgierza. To kwestia tzw. gustów. Moja „ulubiona”, obiegowa w internecie teza brzmi, iż o gustach się nie dyskutuje. Ach doprawdy? A o czym? Fora, blogi, portale i inne masowe dzieła internetu aż kipią od gustów ludzi próbujących narzucić swoje zdanie. I bardzo dobrze! Nie od dziś wiadomo, że nie każda opinia powinna zostać zaakceptowana, i nie każdy gust pozostawiony własnej woli. Jeśli mamy świadomość, że głosimy jedyną i słuszną prawdę nie poddawajmy się. Nieśmy kaganek ciemnogrodowi, ku własnej chwale.

Do czego zmierzam? W ostatnich tygodniach byłem świadkiem jak słowo pisane może wpłynąć na odbiór gier, ba, nawet na zmianę poglądów i myśli. Czy naprawdę społeczeństwo jest aż tak słabe, że potrzebuje by mu wskazywać co dobre, a co złe?

Czytaj dalej
content top