Ach konsolo ty moja!
Graj-Stacjo umilona!
Ty dwa lata, dwa i pół,
Umilałaś żywot mój.
Lecz przyszedł dzień, gdy zdradziłem Cię strasznie,
Grać na pececie zacząłem co dzień właśnie.
Widząc to na życie targnęłaś się swoje,
I ukarałaś straszliwe nas oboje.
O Ylodzie Potężny, władco krainy martwych PS3
Zwróć mi mą muzę co jak słońce się skrzy.
Inaczej będę zmuszony śrubokrętem krzyżakowym,
Zrobić jej w brzuchu nacięcia jak na schabie pieczonym.
Ta radosna twórczość została zainspirowana katastrofą jaka wydarzyła się 24 kwietnia 2010 roku. Żałoba ogarnęła moje serce. Będę zobowiązany jeśli każdy uczci ją minutą zadumy…
W chwili obecnej trwają przygotowania do skomplikowanej operacji rezurekcyjnej. O jej wynikach wkrótce postaram się napisać.
2 Responses to “Oda do Yloda”


O! :) Poezja. A ktoś mówił, że PS3 nie jest inspirujące.
Nie wiedziałem, że Ty taki twórczy jesteś killu :) Powodzenia z konsolką, i informuj co i jak, a jak nie zatrybi to niech wszyscy z ps3site zrzutę na nową robią!
~Twój kolega, który czuł ten sam ból po utracie swojej drugiej połowy – pięknej, czarnej sześćdziesiątki przy zetknięciu z którą mój umysł po raz pierwszy zobaczył co to znaczy prawdziwe piękno.